Gdy wąs się sypie

Wielu chłopców czeka z utęsknieniem na zarost i pierwsze golenie. Początek zarostu pojawia się różnie. U jednych tuż po okresie dojrzewania, u innych dużo później. Ta przyjmowana początkowo z radością oznaka męskości jest jednak niemałym kłopotem. Nawet ci, którzy decydują się na zapuszczenie bród i wąsów, muszą korygować swój zarost.

Już młody mężczyzna musi sobie zdawać sprawę z faktu, że nie ogolona twarz wygląda niechlujnie. Początkowo nie jest konieczne golenie codzienne, często wystarcza 2-krotne w tygodniu, ale w miarę upływu czasu i zwiększania się zarostu bywa niezbędne nawet dwa razy w ciągu dnia (rano i przed popołudniowym wyjściem). Podczas golenia wygładzamy skórę twarzy oraz – poprawiamy swój nastrój.

Różne są metody golenia. Kiedyś panowie golili się brzytwą, dziś najczęściej elektryczną golarką, maszynką z wymienianymi ostrzami lub maszynką z żyletką. Osoby pragnące być ogolone wyjątkowo dokładnie mogą używać golarki dwuostrzowej, tzw. tandemu (dwa ostrza umieszczone równolegle do siebie, jedno tkwi za drugim). Podczas golenia pierwsze ostrze wyciąga nieco włosy, dzięki czemu wysuwają się one o parę setnych milimetra z mieszka włosowego, a drugie odcina włos tuż przy skórze. Włosy zostają więc obcięte nieco poniżej poziomu skóry .

Najmniej kłopotliwe jest używanie golarki elektrycznej (nie wymaga namydlania, nie kaleczy). Mężczyźni mający silny zarost uważają jednak, że golarki golą niedokładnie. Konstrukcja golarki elektrycznej wymaga usztywnienia zarostu przed goleniem, co uzyskujemy dzięki przetarciu skóry twarzy tzw. płynem przed goleniem. Płyn usztywnia włoski oraz nadaje skórze większą śliskość, co ułatwia posuwanie się golarki po powierzchni skóry.

Golenie się maszynką z wymienianymi ostrzami wymaga zmiękczenia zarostu mydłem lub kremem do golenia. Prawidłowe namydlanie twarzy powinno trwać co najmniej 5 minut (!). Namydlamy i golimy się 2-krotnie. Najpierw „z włosem”, a po ponownym namydleniu – „pod włos”. Popularnym błędem popełnianym przy goleniu się maszynką z ostrzami przez nowicjusza jest golenie się przed myciem. Podczas mycia bowiem zarost zostaje wstępnie „zmiękczony”, co skraca okres namydlania brody przed goleniem.

Po goleniu twarz spłukujemy ciepłą wodą, a następnie odkażamy płynem po goleniu lub wodą kolońską. Można też stosować specjalne żele po goleniu. Wybór odpowiedniego kosmetyku zależy od właściwości cery. Nie każda „toleruje” mocniejszą pod względem zawartości alkoholu wodę kolońską. Chłopcy o cerach wrażliwych na podrażnienia, suchych lub mieszanych, po przetarciu twarzy płynem po goleniu powinni wetrzeć dodatkowo trochę kremu kojącego lub półtłustego.

W przypadku skaleczenia należy zatamować krwawienie i odkazić skaleczone miejsce. Do tamowania krwi stosujemy najczęściej ałun (siarczan glinowo-potasowy KA1(S04)2 – 12H20) w postaci kamienia lub pałeczki, po czym przecieramy skaleczenie wodą kolońską.

Mówiąc o goleniu nie można nie wspomnieć o konserwowaniu sprzętu do golenia. Jeśli używamy pędzla (najlepsze są z włosia borsuczego), to po każdym użyciu płuczemy go i suszymy. Żyletki po goleniu myjemy pod bieżącą wodą i pozostawiamy do wyschnięcia w ten sposób, aby nie dotykały ostrzem o żaden przedmiot. Pod bieżącą wodą spłukujemy także maszynkę do golenia, po czym wycieramy ją bądź pozostawiamy do wyschnięcia.

Aparaty o ostrzach niewymienialnych również spłukujemy pod bieżącą wodą, „wystukujemy” resztki wody i włosów (np. o brzeg umywalki), po czym spłukujemy ponownie i pozostawiamy do wyschnięcia. Golarki elektryczne czyścimy zgodnie z załączoną do nich instrukcją. Najczęściej zdejmuje się siatkę i specjalnym pędzelkiem wymiata włoski. Można dodatkowo „wystukać” golarkę i delikatnie przedmuchać (dmuchając należy mieć zamknięte oczy, aby nie dostały się do nich włoski). W instrukcji niektórych golarek jest podane, że ostrza i siatki należy co kilka tygodni przemywać spirytusem oraz oliwić olejem wazelinowym.

Podobne wpisy